co zrobić z lękiem przed koronawirusem?

Zakaz opuszczania bez powodu domu, w sklepach ludzie w maseczkach, po ulicach jeździ policja i przypomina o zagrożeniu wirusem. I to nie jest film. Powtarzam – to nie jest film. To się dzieje! A jedną z pochodnych tego jest narastający lęk. Co robić, kiedy się boimy?

A więc przede wszystkim nie karmić swojego lęku. Lęk, któremu poświęcamy dużo uwagi rośnie. To podstawowa psychologia horrorów. Wyjdź z nieustającego strumienia informacji o epidemii. Nie musisz śledzić tego na bieżąco, czytać o każdym nowym przypadku, o sytuacji we Włoszech i w Hiszpanii. Aktualizuj swoją wiedzę raz dziennie i sięgaj wtedy do wiarygodnych źródeł. Czytaj o faktach, a jeśli chcesz poznać jakiś komentarz, niech pochodzi od ekspertów – daruj sobie posty w stylu „nadchodzi koniec świata”. W ogóle to odetnij się od mediów społecznościowych. W rozmowach z rodziną i przyjaciółmi potraktujmy epidemię jak pogodę – jest teraz naszą codziennością, więc możemy o niej pogadać, kiedy wydarzy się coś nadzwyczajnego, ale nie będziemy komentować każdej chmurki na niebie.

Jeśli twój niepokój jednak rośnie, usiądź i poświęć mu swoją uwagę w przemyślany sposób. Nazwij to, czego się boisz. Sprowadź nieokreślone uczucie do konkretnych sytuacji, pytań, wyobrażeń. Zapisz je. Poszukaj na ich temat wiarygodnych informacji. Wiedza jest naszym sprzymierzeńcem w osłabianiu strachu. Porozmawiaj z kimś, kto się nie boi, skonfrontuj się z jego poglądami, podziel się swoimi wątpliwościami i posłuchaj, jak na nie odpowiada. A ostatecznie kiedy niepokój znów się pojawia, uświadom sobie myśl, obraz, którego on dotyczy, który uruchamia go w tobie. Powstrzymaj tę myśl i na jej miejsce wprowadź inną, przyjemną (na przykład pomyśl o wakacjach, które spędzisz, gdy wszystko wróci do normy), neutralną (na przykład przypomnij sobie zadania, które masz dziś do wykonania) lub śmieszną (ośmiesz swój lęk, zrób sobie stracha na wróble z przerażającej wizji zagłady). Ćwicz to zastępowanie myśli, trening przyniesie efekty.

Jeśli lęk mimo wszystko się nasila i staje się paraliżujący dla naszej codzienności, a stojące za nim myśli natrętnie nie chcą odejść – wtedy warto skorzystać z konsultacji psychologicznej. Można ją odbyć online, bez wychodzenia z domu.

Pamiętajmy jednak, że lęk, który nam teraz może towarzyszyć jest adekwatny do sytuacji. Przeżywamy nadzwyczajny czas, w którym istnieją zagrożenia dla naszego zdrowia i życia a ekonomiczna przyszłość jest nieprzewidywalna. Odczuwanie niepokoju jest więc całkiem na miejscu. A zatem niech nas ta odrobina lęku trzyma w domu i chroni w ten sposób przed wirusem.