praca głęboka

Idea slow – czyli wolniej, bardziej świadomie, z większą przyjemnością zanurzania się w szczegółach – od lat staje się ważną opozycją tego co utożsamia zgiełk centrów handlowych, śmieciowe jedzenie i nieustający szum mediów społecznościowych. Slow life, slow food, a nawet slow sex znajdują swoje fundamenty w filozofii, która w dużym uproszczeniu zawiera się w stwierdzeniu, że życie jest tu i teraz, jak i znajduje rozwinięcie w praktycznych narzędziach w postaci popularnego w ostatnich latach mindfulness czyli treningu uważności. Cal Newport w książce „Praca głęboka. Jak odnieść sukces w świecie, w którym ciągle coś nas rozprasza” uzupełnił ten pejzaż o ważny element – pracę głęboką.

Praca głęboka jest przeciwieństwem pracy płytkiej, powierzchownej, opartej głównie na tym, co Newport określa mianem krzątania się, a więc bycia w ruchu, w symulowanej aktywności, która w istocie rzeczy pozbawiona jest większej efektywności i nie przynosi poważnych rezultatów, ale również nie przynosi większej satysfakcji i poczucia sensu. Krzątając się jesteśmy rozproszeni, bez trudu przerzucamy się między zadaniami, zaglądaniem do telefonu, sprawdzaniem poczty, kontrolowaniem mediów społecznościowych i ucinaniem pogawędek ze współpracownikami. Jak udowadnia Newport – wielkie dzieła i wielkie firmy nie powstawały w taki sposób, bo to po prostu niemożliwe. Do osiągania wielkich dzieł potrzebna jest wielka koncentracja. Tym samym upada niezwykle szkodliwy mit o rzekomo ważnej umiejętności jaką miała być wielozadaniowość czyli multitasking. Badania już dawno pokazały, że nic takiego nie istnieje, a podejmowanie wielu zadań równolegle zawsze odbywa się kosztem jakości każdego z nich.

Newport w swojej książce wskazuje, w jaki sposób osiągać stan pracy głębokiej, czyli stan zanurzenia w jednym działaniu, osiągania swoistego flow, porównywalnego ze stanem głebokiej medytacji czy transu, co znowu nasuwa skojarzenia z ideą mindfulness i treningiem uważności, jako narzędziem pomocniczym. Oczywiście podstawową techniką będzie tu również izolowanie bodźców. W ciekawy sposób Newport mówi o uważności, jako o rodzaju mięśnia, który można trenować, ale który również ma zdolność do zanikania, na przykład w strumieniu internetowej sieczki informacyjnej. Obszarem bez wątpienia czekającym jeszcze na rozwinięcie jest kwestia grupowej pracy głębokiej, a więc w jaki sposób osiągać zanurzenie i flow w zespołach zadaniowych.

Idea pracy głębokiej uzupełnia o ważny wymiar zawodowy filozofię życia uważnego i konfrontuje każdego z kluczowym pytaniem: zanurzasz się w swoich zadaniach, żeby osiągnąć pełnię kreatywności w ich realizowaniu, czy też po prostu krzątasz się bez sensu?